Wszyscy będziemy Youtuberami
W ciągu ostatnich lat YouTube stał się jednym z głównych źródeł rozrywki, wiedzy i informacji na każdy możliwy temat. Wśród setek tysięcy kanałów tematycznych nie sposób nie zauważyć ogromnej ilości kanałów poświęconych wędkarstwu. Część z nich to kanały ogólnie wędkarskie, gdzie każdy wędkarz znajdzie coś dla siebie. Większość to jednak kanały bardziej specjalistyczne, koncentrujące się na konkretnych metodach połowu, sprzęcie, łowiskach czy rybach. Co wyjątkowo ciekawe, pomimo wyraźnego spadku zainteresowania łowieniem pstrągów, z roku na rok przybywa filmów i kanałów na temat łowienia pstrągów. Dane pokazują, że liczba filmów o łowieniu pstrągów opublikowanych już w tym roku (od stycznia do końca maja) wynosi mniej więcej tyle ile wszystkich filmów o tej tematyce w roku ubiegłym i aż dwa razy tyle ile w całym 2019. Może to oznaczać, że w ciągu 10 lat mamy praktycznie dziesięciokrotny wzrost „produkcji” materiałów video znad pstrągowych rzek w Polsce (mowa tylko o polskojęzycznych filmach)! Co kryje się za tym gwałtownym wzrostem popularności?
Wzrost popularności wędkarstwa na YouTube
Rozwój popularności platformy YouTube umożliwił pasjonatom dzielenie się swoimi doświadczeniami na szeroką skalę. Same kanały wędkarskie oferują teraz wiele materiałów na bardzo różne tematy. Dłuższe filmy stricte „pstrągowe” możemy podzielić na trzy główne kategorie:
- Edukacyjne materiały wideo – poradniki krok po kroku, jak łowić pstrągi, jak ukręcić muchę, jaki sprzęt wybrać do łowienia pstrągów.
- Relacje z wypraw wędkarskich – zazwyczja proste filmy z kamerki zamontowanej na piersi lub głowie wędkującego z komentarzem wędkującego jak i bardziej ambitne produkcje z wykorzystanie dodatkowych kamer czy też dronów.
- Recenzje sprzętu wędkarskiego – testy i opinie o najnowszych wędkach, kołowrotkach i przynętach.
Analiza Danych
Filmy o połowach pstrągów, znalezione przy użyciu kilku fraz takich jak: „łowienie pstrągów”, „pstrąg potokowy”, „wędkarstwo pstrągowe”, pokazują wyraźnie rosnący trend. Oczywiście mowa jest tutaj tylko o polskojęzycznych produkcjach. Wyniki wyszukiwań po zsumowaniu przedstawiają się następująco:

Jak widać w 2023 roku liczba filmów dotyczących łowienia pstrągów podwoiła się w porównaniu do 2019 roku. Na wykresie jednak nie widać roku 2024, który już teraz, w połowie roku pokazuje wartość ponad 1600 a więc tyle ile za cały 2023 rok! Prawdopodobnie cały rok 2024 może zamknąć się z wynikiem około 2000 filmów.
Co może być przyczyną takiego wzrostu ilości filmów pstrągowych publikowanych na YouTube w ostatnich latach?
- Wzrost ogólnego zainteresowania YouTube – platforma ta staje się z każdym rokiem bardziej popularna i jest już globalnym źródłemy wiedzy i rozrywki. Od 2014 roku do chwili obecnej ilość polskich użytkowników YouTube-a podwoiła się. W 2023 roku było to już ponad 28 mln użytkowników.
- Łatwość tworzenia treści – okazuje się, że do kręcenia prostych relacji z wędkowania wystarczy często zwykła kamerka za kilkaset złotych zamontowana na głowie lub klatce piersiowej. Nie potrzeba drogiego czy bardziej wyrafinowanego sprzętu, aby ciekawie prezentując swoją pasję zachęcić do oglądania niemałą liczbę widzów.
- Nowa forma publikacji – shortsy – YouTube na początku 2021 roku podjął decyzję o wprowadzeniu krótkich form wideo, które z miejsca stały się bardzo popularne głównie dzięki swojej prostocie w tworzeniu i publikacji.
- Zarabianie w Youtube – ten ostatni punkt pewnie wędkarskich kanałów nie dotyczy, a przynajmniej nie na dużą skalę, gdyż mimo wszystko nie cieszą się one aż tak dużym zainteresowaniem. Jednakże sporo osób zaczynając swoją karierę na YouTube liczy się z taką możliwością i być może oczekuje w przyszłości niewielkich zarobków z publikacji swoich filmów.
Zdradzać nazwę łowiska czy nie?
Ciekawym aspektem filmów o łowieniu pstrągów jest unikanie podawania nazw rzek, na których autor filmu wędkuje. Nie jest to standard, ale za pewne około 70-80% filmów relacjonujących połów nie zawiera szczegółowych informacji na temat łowiska: nie zostaje zdradzona nazwa, ani nawet przybliżona lokalizacji, w obawie przed przyjazdem innych wędkarzy czy też kłusowników. Takie ukrywanie nazw łowisk nie jest niczym nowym, ten trend istnieje chyba od początku istnienia internetu i pierwszych forów wędkarskich, jednakże są od tego zwyczaju wyjątki. Wędkarze nie ukrywają nazw rzek, które są duże i powszechnie znane, jak: San, Dunajec czy Skawa lub dopływy tychże rzek, czy też łowiska specjalne czy komercyjne jak np. Czarna Przemsza.

Wpływ przemysłu wędkarskiego
Rosnąca popularność wędkarstwa na YouTube jest również wynikiem działań przemysłu wędkarskiego. Spora ilość filmów jest bowiem dziełem producentów sprzętu wędkarskiego oraz ich sprzedawców. Zazwyczaj mówimy tu o profesjonalnych produkcjach, na których doświadczeni wędkarze pokazują w jaki sposób łowić konkretnym sprzętem danego producenta. Choć takie „reklamowe” filmy mogą z pozoru wydawać się mało ciekawe czy też przesadnie wyreżyserowane, to jednak profesjonalny montaż i piękne ujęcia mocno podnoszą ich walory, co powoduje, że cieszą się one dużym zainteresowaniem. Firmy wędkarskie chętnie więc korzystają z tej formy promocji i reklamy.
Przyszłość Wędkarstwa na YouTube
Wszystko wskazuje na to, że trend wzrostowy będzie się utrzymywać. Twórcy ciągle poszukują nowych, innowacyjnych sposobów na przyciągnięcie widzów. Możemy spodziewać się coraz bardziej zaawansowanych technicznie filmów, nowych form współpracy z markami oraz jeszcze większego zaangażowania społeczności. Zastanawiające jest zestawienie trendu wzrostowego produkcji filmów na YouTube a coraz mniejszym powszechnym zainteresowaniem wędkarstwa pstrągowego w Polsce. Oznacza to więc, że odsetek wędkarzy kręcących filmy podczas łowienia pstrągów jest coraz większy i procent ten rośnie szybciej niż wynosi wzrost ilości produkowanych filmów. Jeśli ten trend się utrzyma to za kilkanaście lat pewnie wszyscy wędkarze łowiący pstrągi będą wrzucać relacje z wędkowania na YouTube.
Wzrost ilości filmów i kanałów na YouTube poświęconych wędkarstwu, a szczególnie łowieniu pstrągów, nie jest zaskakującym zjawiskiem. Dziwić może jedynie skala tego zjawiska. Wędkarstwo na YouTube to jednak nie tylko publikowanie filmów, ale przede wszystkim ich oglądanie. Wygląda na to, że zapotrzebowanie na tego rodzaju filmy jest w dalszym ciągu bardzo duże. Otwartym pozostaje pytanie kiedy ten wzrostowy trend spowolni lub też zostanie całkowicie zatrzymany.

Komentarze